Google+ Arena-ROPL | RedOrchestra.pl

Arena-ROPL

9 kwietnia 2010 Wiadomość z RO.pl Bez kategorii

v1 (09.04.10)
W pierwszej wersji socomowej przeróbki chyba wszystkim dobrze znanej Areny zmiany są minimalne.
Jedyne co zostało zmodyfikowane to klasy żołnierzy, dodane logo RedOrchestra.pl między wieżami
oraz coś co pewnie ucieszy bardzo wielu graczy narzekających na spawnkille. Mianowicie chodzi o to,
że respy zostały osłonięte małymi wzniesieniami, dzięki czemu nie powinny zdarzać się więcej sytuacje,
w których zaraz po odrodzeniu dostawaliśmy kulkę w łeb – i tyle było z gry.

v2 (10.04.10)
W drugiej odsłonie nasz nadworny maper Socom popuścił wodzę fantazji…
Mapa jest coraz bardziej urozmaicona, co wychodzi na plus bo była ona już tyle
razy grana, że mało ludzi chce dalej ją męczyć. Dodanych zostało wiele murków a na środku przybyła
jedna wieża. Na środkową wieżę można dostać się przechodząc z sąsiadujących lub też w sposób
bardzo oryginalny, nie stosowany dotychczas chyba na żadnej mapie. Jest to coś zupełnie odwrotnego
do strażackiej rury, stajemy na dole i wznosi nas na sam szczyt tejże budowli.
Co najważniejsze, mapa robiona jest teraz symetrycznie, a zatem obie drużyny mają równe szanse
w zdobywaniu flag, czego najbardziej brakowało nam w pierwotnej wersji.

v3 (11.04.10)
Z każdą kolejną wersją zaczyna stawać się coraz ciekawiej. Stara Arena coraz bardziej zmienia się
w wielkie coraz bardziej ufortyfikowane pole bitwy. Snajperzy dostali granaty dymne do jeszcze większego
denerwowania ludzi na serwerze. Dodane zostały również żelbetowe bunkry, dwa na spawnach oraz dwa na polu bitwy.
Bunkry na polu bitwy są ogrodzone zasiekami, które przeszkadzają w swobodnym przedostaniu się do nich.
Najlepsze co jest na tej mapie to możliwość wysadzania ładunkami bunkrów i zasieków z pola (daje to naprawdę fajny efekt).
Dodane zostały również worki z piaskiem a więc na mapie jest już coraz więcej różnych pozycji.
Aż strach pomyśleć co nas czeka w kolejnej wersji.

A tu recenzja oryginalnej Areny…


Powered by WordPress and NatureFox.